Twoja siła jest w oddechu, czyli dlaczego idąc na Pilates cały czas słyszysz "wdech" i "wydech"

Na co dzień rzadko zastanawiamy się nad tym jak oddychamy, a na pewno dopóki coś nie wzbudzi niepokoju. Może jesteś wyjątkiem, który obserwuje swój oddech i jego wpływ na ciało. Kładziesz dłoń na brzuchu, na żebrach i sprawdzasz, co się dzieje, albo bawisz się w izometryczne napinanie mięśni łącząc to z oddechem. Ja tak miałam i kiedyś myślałam, że to zupełnie normalne i każdy tak ma. Jaka byłam zdziwiona, kiedy okazało się, że to, co dla mnie jest codziennością, dla innych totalną abstrakcją. Zatem bądź pewny, że niewiele otaczających Cię ludzi świadomie oddycha. Łapanie powietrza przychodzi naturalnie i najczęściej niezauważalnie. Wyobraź sobie, jak trudne byłoby życie, gdyby 24h na dobę trzeba było kontrolować oddech.

Photo by  Tim Goedhart  on  Unsplash

Przez większość życia nie zauważamy oddechu – fakt. Ale faktem  jest też to, że możemy po pierwsze nauczyć nasz organizm nowych poprawnych nawyków oddechowych, a po drugie użyć świadomie technik oddechowych i nadać oddechowi cel.

  • Czysto  technicznie oddech może być narzędziem do usprawnienia pracy mięśni w czasie treningu. WYDECH sprzyja napięciu mięśni głębokich „core”.

  • Z punktu widzenia relaksacji, WYDECH może również być pomocny przy rozluźnieniu np. w technice Jacobsona, gdzie z wydechem puszcza się wygenerowane przed chwilą napięcie mięśniowe.

  • Innym aspektem, według mnie bardzo ważnym, jest traktowanie uważnego oddechu jako kotwicy, która zatrzymuje Twój umysł „tu i teraz”. Czy na treningu, czy w codziennym życiu zauważenie oddechu i skupienie się na nim, może przynieść olbrzymią ulgę dla współczesnego przebodźcowanego człowieka.

Zwróć uwagę, że w dzisiejszych czasach tak często zamykamy klatkę piersiową, ale też kulimy się zgniatając narządy wewnętrzne, że powietrze ma mało miejsca, by wypełnić organizm. Oddychamy płytko, często niespokojnie, co w dalszej konsekwencji może doprowadzić do dysfunkcji wielu narządów. Niezauważalny oddech wciąż jest niezauważalny, ale niestety gorzej dotleniasz organizm, żebra sztywnieją, a przepona pracuje na pół gwizdka. To jest jeden aspekt dlaczego warto uświadomić oddech.

Kolejną kwestią jest budowanie napięcia mięśniowego (ale też rozluźnianie) i stabilizacja tułowia oraz miednicy, w czym odpowiedni oddech bardzo pomaga. Technika Pilates opiera się na tym, by aktywować mięśnie „środka” poprzez odpowiednie skierowanie oddechu. Właściwie oddychając , a jednocześnie pracując mięśniami głębokimi oraz zachowując neutralne ułożenie kręgosłupa i miednicy rzeczywiście pracujesz nad stabilizacją i chronisz się przed przeciążeniami, które powstałyby na skutek kompensacji danego ruchu. Wzmacniasz w ten sposób mięśnie, które z natury są leniwe i jeśli mogą, chętnie pozwolą pracować ich globalnym przyjaciołom. Jednak są one niezwykle istotne, a ich słabość może doprowadzić do:

  • Nieprawidłowej postawy ciała, a nawet wad postawy

  • Problemu z utrzymaniem równowagi

  • Dysfunkcji tłoczni brzusznej – problem z wytworzeniem odpowiedniego ciśnienia w jamie brzusznej

  • Obniżania narządów rodnych – u kobiet w ciąży i po ciąży (i nie tylko) konicznością jest zadbanie o mięśnie dna miednicy

  • Dolegliwości bólowych w odcinku lędźwiowym kręgosłupa

  • Posiadania odstającego brzuszka :)

DSC01070-Edit.jpg

Pamiętaj również, że mięśnie środka WSPÓŁPRACUJĄ ze sobą, a oddech jest ich PRZEWODNIKIEM. Jeśli jeden z tych mięśni pracuje niepoprawnie, reszta też źle spełnia swoją funkcję. Dlatego ćwicząc Pilates uruchamiamy cały zespół mięśni „środka”. A do tego poza oddechem, jak pamiętasz konieczna jest też koncentracja, o której opowiadałam Ci ostatnim razem.

PS Jeśli synchronizacja oddechu z ćwiczeniami wciąż Ci nie wychodzi, nie zniechęcaj się! To normalne, jeśli nigdy nad tym nie pracowałeś. Zacznij na początku ćwiczyć według swojego rytmu oddechu, stawiając sobie co trening nowe małe wyzwania.