Dlaczego warto ćwiczyć powoli?

Czy znasz to uczucie, kiedy przez pośpiech coś ważnego Ci umyka? Albo spiesząc się potykasz się o własne nogi, wchodzisz w kant stołu tudzież robisz sobie krzywdę w jeszcze inny sposób?

Pomyśl teraz o ćwiczeniach. Czy kiedy robisz szybki trening np. interwałowy jesteś w stanie perfekcyjnie zapanować nad każdą częścią ciała, czy skupiasz się na kilku najważniejszych elementach w danym ćwiczeniu? Nie krytykuję innych form treningu. Wręcz przeciwnie! Po prostu mają one inny cel – w tym również ich piękno. Jeśli tego właśnie potrzebujesz i jest to dla Ciebie dobre, zostań przy tym. Jednak jeśli się zatrzymasz i zaczniesz ćwiczyć uważniej, bardzo szybko dostrzeżesz pozytywny wpływ takich treningów, a zmiany w ciele i umyśle będą nieocenione.

Pilates to wolno wykonywany ruch. Często im wolnej tym lepiej. Dzięki temu utrzymujesz KONTROLĘ nad poprawnym ustawieniem ciała i właściwym napięciem mięśniowym. To jest właśnie magia Pilatesu, uczucie, że masz co raz większą kontrolę nad każdym ruchem wykonywanym przez Twoje ciało. Na początku może być Ci ciężko przestawić się na powolny tryb pracy. Przecież całe życie gdzieś pędzisz, a im jesteś starszy, pędzisz jeszcze bardziej. Pilates pozwala odzyskać kontrolę nie tylko nad ciałem, ale też nad życiem. Jeśli przełożysz to, czego się uczysz w Studio na swoją codzienność, możesz poczuć dużą ulgę. Nie mam na myśli spowolnienia swojego życia (a może właśnie mam…), ale umiejętność zatrzymania się, kiedy sytuacja tego wymaga.

Wracając do ćwiczeń,  bez kontroli nigdy nie osiągniesz celu, jaki niesie za sobą trening Pilates. Wręcz niepotrzebnie możesz sobie nawet zrobić krzywdę, ponieważ niespodziewanie wykonasz ruch, który odbije się bólem, jeśli nie w trakcie treningu, to po nim.

Rolą trenera jest spowolnić Cię, jeśli ćwiczysz zbyt szybko. Twoją rolą jest zaufać mu i uspokoić ruch. Jest czas na szybki trening Fitness, natomiast przychodząc na Pilates pamiętaj, że tu dążymy do jak największej kontroli całego ciała, zwłaszcza tych małych elementów, na które nie ma czasu przy szybkich treningach.

Kontrola to pozwolenie sobie na wolne wykonywanie ćwiczeń i zapanowanie nad możliwie każdym elemencie swojego ciała. Kontroluję, czyli jestem obecna i pilnuję, by technika była poprawna, by aktywować właściwe mięśnie, by prawidłowo oddychać, by być tu i teraz. Natomiast brak kontroli to szybka droga do urazów i kontuzji.

Tak ja rozumiem tę zasadę techniki Pilates. Posiadanie kontroli nad własnym ciałem sprawia, że czuję się szczęśliwsza. Kontroli głębokiej, przychodzącej na skutek koncentracji. Pamiętasz pierwszy post na blogu? Nie bez powodu zaczęłam od tego zagadnienia. Bez skupienia rezultat ćwiczeń nigdy nie będzie taki jak być powinien. Jednego i drugiego możesz się nauczyć. Możesz, ale musisz chcieć. Jeśli dodasz do tego jeszcze konsekwentne działanie i cierpliwość, obiecuję Ci, że prędzej czy później będziesz zbierać owoce swojej pracy :)

DSC01009-Edit.jpg